Dyrektoriat: kto, dlaczego, jak?

Latem 1918 roku opozycja do władzy Hetmana Pawła Skoropadskiego, zebrana w ramach Ukraińskiego Związku Narodowego (Ukrajinśkyj Nacionalnyj Sojuz - UNS) zaczęła się radykalizować. Działacze opozycyjni zabrali się do przygotowania zbrojnego wystąpienia. Dyrektoriat – organ naczelny powstania – był stworzony wieczorem 13 listopada 1918 roku.

Nazwa. Nazwę Dyrektoriat, zdaniem jednego z aktywnych działaczy z przygotowania powstania przeciwko Hetmanowi i uczestnika spotkania na którym był powołany Dyrektoriat URL, Mykyty Szapowała, rzekomo wzorowano z przykładu czy analogii pięcioosobowego rządu rewolucyjnego Republiki Francuskiej w końcu 18 wieku.

Ta wersja została rozwinięta przez Matwija Stachiwa, w jego pracy "Ukraina w okresie Dyrektoriatu", oraz ją "półautomatycznie" powtarzali też inni historycy, jak w diasporze, tak i w kraju.

Jednak związywać między sobą Dyrektoriat URL oraz Dyrektoriat francuski, wydarzenia które oddalone są pomiędzy sobą o półtora wieku nie jest poprawnie ponieważ były o wiele bliższe przykłady i analogie.

Najbliższy przykład rewolucyjnego organu administracji państwowej z nazwą dyrektoriat, to Dyrektoriat narodu krymsko-tatarskiego, który był stworzony przez ogólne zgromadzenie Tatarów krymskich (Kurułtaj) w dniu13 (26) grudnia 1917 roku w składzie z pięciu osób z Nomanem Czelebidżychanem na czele.

Istniał do końca stycznia 1918 roku, faktycznie zlikwidowany po okupacji Krymu przez rosyjskie wojska bolszewickie.

Jedna z pierwszych odezw Dyrektoriatu URL z dnia 20 listopada 1918 roku

Przykładem dla ukraińskiego Dyrektoriatu mogły służyć też ówczesne wzorce rosyjskie. W pierwszej kolejności to pięcioosobowy dyrektoriat w Petersburgu (Rada pięciu), istniejący w okresie kryzysu Rządu tymczasowego w Rosji we wrześniu-październiku 1917 roku. Przewodniczący – Aleksander Kereński, do składu którego także należał minister spraw zagranicznych Mychajło Tereszczenko.

Rosja dała jeszcze dwa ówczesne przykłady Dyrektoriatu. Tak we wrześniu 1918 roku powołano Dyrektoriat w Ufie, albo "Rząd Tymczasowy Wszechrosji", który miał działać do powołania "Wszechrosyjskiego zgromadzenia ogólnego". Samo rozwiązany w listopadzie 1918 roku.

Był jeszcze jeden Dyrektoriat lub też "Rząd tymczasowy Syberii" z Piotrem Derberem na czele, który kontrolował Syberię oraz Daleki Wschód, istniał w okresie od lipca do listopada 1918 roku.

W okresie Ukraińskiej rewolucji 1917-1921 rr. na ukraińskich terytoriach, co prawda nieco później, istniał jeszcze jeden Dyrektoriat - Dyrektoriat Rusi Podkarpackiej z Hryhorijem Żatkowyczem na czele. Był to tymczasowy organ doradczy składający się z pięciu osób, działający przy czechosłowackiej administracji wojskowej Rusi Podkarpackiej. Powołany w dniu 12 października 1919 roku i działający do dnia 19 lutego 1920 roku.

Miejsce. Powołanie ukraińskiego Dyrektoriatu odbyło się w sposób tajny. Miejscem przeprowadzenia spotkania stał budynek Ministerstwa Dróg na bulwarze Szewczenki, 34 (ówcześnie - bulwar Bibikowski). Budynek ten przed tym należał do rodziny Tereszczenków.

Tutaj spędził swoje dzieciństwo wspominany już wyżej minister spraw zagranicznych Rządu Tymczasowego Rosji Mychajło Tereszczenko, nawiasem mówiąc, członek Dyrektoriatu rosyjskiego (Rady Pięciu).

W okresie Centralnej Rady budynek był przekazany pod funkcje Generalnego sekretariatu dróg URL (później Ministerstwa dróg), przez dłuższy czas w kilku pokojach budynku mieszkali też ministrowie.

Budynek, w którym został powołany Dyrektoriat (Kijów, bulwar Szewczenki, 34)

Wybór miejsca do spotkania ma swoje uzasadnienie. W Ministerstwie jako naczelnik departamentu pracował przyszły członek Dyrektoriatu Andrij Makarenko (w tym samym czasie przewodniczący Związku kolejarzy). Posiadał on swój gabinet w budynku ministerstwa i oczywiście że miał swobodny dostęp do pomieszczenia.

W ramach Ministerstwa dróg od czerwca 1918 roku był tworzony korpus straży kolejowej pod dowództwem generała Oleksandra Osećkiego, który w czasie przygotowania postania dołączył do spiskowców. Tu trzeba też wspomnieć i urzędnika ministerialnego do spraw specjalnych O. Stokoza oraz jego szczególne znaczenie.

Generał Oleksander Osećkyj, który dowodził sztabem armii republikańskiej

Data. Dzień przeprowadzenia spotkania, na którym powołano Dyrektoriat w różnych źródłach nieco się różni. Tak, Wołodymyr Wynnyczenko w "Odrodzeniu Narodu" oraz gazeta "Ukraina" w artykule redakcyjnym wskazuje na dzień 13 listopada, Rostysław Laszenko w swoich wspomnieniach  – 14 listopada, zaś Mykyta Szapował – 15 listopada.

Najprostsze wyliczenia wskazują na to, że powołanie Dyrektoriatu odbyło się właśnie wieczorem dnia 13 listopada, a nie później. Jeśli by do tego doszło 14 lub 15, to obowiązkowo był by wspominany hetmański dekret federacyjny z dnia 14 listopada, oraz powołanie nowego składu rządu z Serhijem Herbelem na czele, który miał wyraźnie charakter prorosyjski, a tego nie ma.

W dniu 14 listopada członka Dyrektoriatu Fedora Szwecia wieczorem widzieli na  dworcu kijowskim, on wyjechał pociągiem do Białej Cerkwi.

Trzeba uwzględnić, że w rządzie Serhija Herbela portfel Ministra dróg zamiast Borysa Butenki otrzymał Emil Landsberg, a w dniu 13 listopada "gospodarzem" budynku był jeszcze Borys Butenko, który chociaż i nie należał do żadnej partii republikańskiej, ale zajmował stanowisko wyraźnie proukraińskie.

Kto. Jaki status miało spotkanie oraz kto był na nim obecny? Mykyta Szapował w jednym miejscu mówi, że zebrał się "prezydium UNS, przedstawiciele kręgów wojskowych (właśnie — Strzelców Siczowych) oraz partii, które proponowały swoje usługi" , zaś w innym– on pisze, że Dyrektoriat powołano na "posiedzeniu Rady Ukraińskiego Związku Narodowego - UNS".

Gazeta "Ukraina" w artykule "Jak powołano Dyrektoriat" mówi że owe spotkanie było "zwołane przez W. Wynnyczenke oraz M. Szapowała w imieniu Związku Narodowego" w budynku Ministerstwa dróg, gdzie "zebrało się kółko działaczy ukraińskich, przedstawicieli Ukraińskiego Związku Narodowego oraz ukraińskich partii", którzy właśnie powołali Dyrektoriat. Chyba definicja "w imieniu" będzie najbardziej precyzyjną. Spróbujmy ustalić kto był obecny na spotkaniu w dniu 13 listopada w pomieszczeniu Ministerstwa dróg.

Oddzielni autorzy we wspomnieniach czy przy okazji wskazują poszczególne nazwiska uczestników. Najkrótsza lista jest u Wołodymyra Wynnyczenki. On zaznaczył tylko siebie oraz Mykytę Szapowała. Rostysław Laszenko przytacza listę z 10 osób. 12 osób wskazuje Mykyta Szapował i tylko on wskazuje nazwisko półkownika Jewhena Konowalca. Najdłuższą zaś listę z 14 osób proponuje gazeta "Ukraina".

Gazeta "Ukraina" z artykułem na pierwszej stronie, który poświecony pierwszej rocznicy powstania Dyrektoriatu

Status nielegalnego tajnego zebrania jest daleki od formalnego. Uczestników spotkania nikt nie wybierał. Część z nich należała do Prezydium UNS, ale jest mało prawdopodobne, że partie lub organizacje, które reprezentowały, podejmowały uznane decyzje o wzięciu udziału w tym spotkaniu oraz zlecały prawo wybierać Dyrektoriat.

Właśnie Prezydium UNS składał się z 28 osób, zaś w spotkaniu uczestniczyli zaledwie 14 osób (możliwe, że lista jest niepełna). Jeśli zwrócić uwagę na fakt, że część uczestników spotkania nie byli członkami Prezydium UNS, bynajmniej wojskowi, to poziom ważności pozostaje wątpliwy. Ważność wyboru Dyrektoriatu może być traktowana tylko w płaszczyźnie wykonalności rewolucyjnej.

Czy byli obecni na tym spotkaniu Jewhen Konowalec oraz Symon Petlura. Pułk Strzelców Siczowych Jewhena Konowalca był na ten czas główną siłą zbrojną, która wspierała organizatorów powstania przeciwko Hetmanowi. Półkownik w pracy "Czynniki do historii Ukraińskiej rewolucji" nie wspomina o swoim uczestnictwie w spotkaniu w celu powołania Dyrektoriatu.

Chociaż wydarzenie było bardzo ważne i jego w nim uczestnictwo było by na pierwszy rzut oka całkiem słuszne. Gazeta "Ukraina" także nie wymienia Jewhena Konowalca wśród uczestników spotkania. Tylko Mykyta Szapował wskazuje na obecności Jewhena Konowalca na spotkaniu.

Pułkownik Jewhen Konowalec

Dmytro Doncow (obecny na spotkaniu nie był) później pisał, że niby to, on w dniu 13 listopada po spotkaniu w UNS, usłyszał od Jewhena Konowalca, że ten "wyjeżdża dziś do Białej Cerkwi". To świadczy, że Jewhen Konowalec przebywał w tym dniu w Kijowie, ale planował wyjazd do Białej Cerkwi.

Uwzględniając że z Kijowa do Białej Cerkwi blisko 70 kilometrów, pociąg mógł pokonać tą odległość w zależności od czasu postoju na stacjach oraz innych czynników w ciągu 2-3 godzin.

Jak świadczy Osyp Nazaruk, w dniu 11 listopada on razem z Wołodymyrem Szuchewyczem oraz Jewhenem Konowalcem wyjechali z Kijowa do Białej Cerkwi, czyli na rano 12-go Jewhen Konowalec przebywał w Białej Cerkwi. Oczywiste, że on mógł ponownie wyjechać do Kijowa oraz trafić na spotkanie wieczorowe w dniu 13 listopada.

Ustalono, że on był w Kijowie w dniu 15 listopada, miał spotkanie z Pawłem Skoropadskim na którym usiłował przekonać jego odwołać dekret „federacyjny". Zaś "wieczorem wyjechałem razem z Wołodymyrem Wynnyczenką (przebrany jako kolejarz) ostatnim pociągiem do Białej Cerkwi".

Z tych słów nie można wyciągnąć wniosku że Jewhen Konowalec 13 listopada uczestniczył w spotkaniu celem powołania Dyrektoriatu.

Oddzielnie warto się zatrzymać na kwestii, dlaczego na spotkaniu w celu powołania Dyrektoriatu nie było Symonа Petlury i gdzie on był w dniu 13 listopada. Zgodnie słów Wołodymyra Wynnyczenki, on osobiście powiadomił Symonowi Petlurze "adres tego miejsca, gdzie powinni byli zebrać się przedstawiciele organizacji i wojska celem wyboru Dyrektoriatu". Ale jego tam nie było. I to ma swoje uzasadnienia.

Symon Petlura (w środku)

Kwestia zasadnicza na temat członkowstwa Symonа Petlury w Dyrektoriacie, jak świadczy Mykyta Szapował, była rozwiązana wcześniej. Pojechać w tak decydujący dzień na własną rękę do Kijowa Symon Petlura nie mógł, to zostało uzgodnione z Wołodymyrem Wynnyczenką oraz Mykytą Szapowałem.

Na spotkaniu, gdzie był wybierany Dyrektoriat, ze względów konspiracyjnych nie była ogłaszana przyczyna nieobecności Symonа Petlury. Swoją rolę w tej sytuacji odegrał telegram Ministra spraw wewnętrznych Igora Kiśtiakiwskiego z dnia 12 listopada o natychmiastowym zatrzymaniu Symonа Petlury.

Do tegoż obecność Symonа Petlury w Białej Cerkwi była uzasadniona też innymi okolicznościami. W miejsce stacjonowania pułku Strzelców Siczowych właśnie przybyli wysłannicy galicyjscy – Osyp Nazaruk oraz Wołodymyr Szuchewycz. Oni usiłowali przekonać strzelców natychmiast wyjechać do Galicji celem obrony od polskiej "inwazji".

Jeśli by im to się udało, to powstanie przeciwko Hetmanowi chyba nie mogło by się odbyć (bynajmniej w tym czasie). Symon Petlura, który cieszył się szacunkiem i autorytetem u żołnierzy, będąc niby ich rzecznikiem w składzie Dyrektoriatu, miał tam trzymać sytuację pod kontrolą.

Spotkanie. Na dzień 13 listopada sytuacja w Kijowie zrobiła się szczególnie ostra. Rano, na posiedzeniu rządu hetmańskiego było rozpatrywane pytanie o zezwoleniu na przeprowadzenie Kongresu Narodowego w dniu 17 listopada. Rada ministrów zabroniła przeprowadzenie tego forum opozycyjnego.

Hetman rozumiał, że po takiej decyzji "ukraińskie partie lewicowe natychmiast zaczną działania agresywne", dlatego zdecydował się "stworzyć stanowczy gabinet" oraz, według jego słów, postawił na "bardziej pasujące do tego siły wojskowe, na których zdecydowałem wesprzeć się, na rosyjskim składzie oficerskim oraz na swojej dywizji Serdjuckiej".

W tym samym dniu 13 listopada "odbyło się posiedzenie pełnego prezydium Związku Narodowego, któremu zreferowano o powstaniu. Wszyscy się zgodzili, nikt nie zgłosił sprzeciwu […] Na ósmą godzinę wieczora było zaplanowane posiedzenie konspiracyjne prezydium Związku Narodowego z naszymi przedstawicielami wojska".

Przygotowanie do spotkania sprowadzało się do tego, że trzeba było znaleźć pasujące miejsce, gdzie mogli by się spotkać kilkadziesiąt osób i ich zebranie nie wywołało by szczególnego zainteresowania u hetmańskich służb specjalnych i była by możliwość zapewnienia pewnej ochrony.

Jako najlepsze miejsce było uznane Ministerstwo dróg, do którego jak już było mówione, mieli swobodny dostęp kilku spiskowców. Spotkanie miało się odbyć, jak pisała gazeta "Ukraina" "w warunkach tajności i konspiracji, tak cicho i niezauważalnie, których "ani ludzkie oko nie widywało, ani ludzkie ucho nie słuchiwało"

Na spotkanie zbierali się pojedynczo z różnych części miasta. W środku listopada dni są dość krótkie – o godzinie 20 było juz ciemno. Koło budynku Ministerstwa wystawiono obserwatorów, "przy świetle lamp byli raczej podobni do jakichś figur człowiekopodobnych, ciemnoszarych cieniów".

Na przypadek, kiedy by pojawiła się policja, przewidywało się wyjście z budynku przez drwi zapasowe, prowadzące do sąsiedniego podwórka. Nawiasem mówiąc, dom do naszego czasu swojego planowania praktycznie nie zmienił, to przejście jest do dziś.

Najprawdopodobniej istniała lista, zgodnie z którą wpuszczano do budynku, albo też było wykorzystywane umówione hasło, bo wartownicy chyba raczej nie znali wszystkich uczestników spotkania w twarz. Rostysław Laszenko opowiadał, że początek spotkania nieco się opóźniał, i on razem z Opanasem Andrijewśkim na zaproszenie O. Stokoza obejrzeli gabinet Ministra.

"było odczuwalne, że ten gabinet już nie należał do hetmańskiego ministra, i że niebawem to tego gabinetu przyjdzie inny gospodarz".

Samo spotkanie odbywało się w gabinecie O. Stokoza, pokój miał numer porządkowy 6. Generalnie, wspominając o O. Stokozie zaznaczają, że on był urzędnikiem do spraw specjalnych przy Ministrze. W tych czasach do funkcji takiego urzędnika należało wykonanie zadań specjalnych, często to były zadania tajne.

Więc, O. Stokoz był osobą przybliżoną do Ministra dróg Borysa Butenki oraz był rozeznany w wielu sprawach, stąd jest oczywiste, że cieszył się zaufaniem Ministra. Tu powstaje pytanie, w jakim stopniu sam Borys Butenko był poinformowany w sprawie przygotowania powstania? Niestety na to pytanie na razie ostatecznej (udokumentowanej) odpowiedzi nie mamy.

Gazeta "Nowa rada" o spotkaniu Jewhena Konowalca z Pawłem Skoropadskim

"Ostatnim przyszedł Wynnyczenko i usiadł jako Przewodniczący Związku Narodowego przy stole "prezydialnym", obok niego usiedli F. Szweć, P. Diduszok. M. Szapował prawie nie usiadał, był bardzo zdenerwowany. Po kilku minutach W. Wynnyczenko ogłosił o początku spotkania, oraz wystąpił z pierwszym, krótkim referatem, wzywając "do broni".

Na początku był omawiany skład ilościowy Dyrektoriatu. Rozpatrzono kilka propozycji. Był omawiany Dyrektoriat trzy- oraz pięcioosobowy. Była też propozycja wybrać Dyrektoriat w składzie Prezydium UNS, czyli 28 osób.

Wskutek dyskusji zdecydowano wybrać Dyrektoriat z pięciu osób. Ale, ze względu na sytuację, natychmiast wybrać trzech członków i doręczyć im wybranie jeszcze dwóch osób oraz dołączyć ich do składu Dyrektoriatu.

Po tym, Oleksander Janko z ramienia Ukraińskiej Partii Socjalistów-Rewolucjonistów (UPSR) oraz Związku chłopskiego, które reprezentował, formalnie zaproponował trzech kandydatów – Wołodymyra Wynnyczenkę, Symona Petlurę oraz Mykytę Szapowała. Podobnie też mówi Mykyta Szapował: "Dyrektoriat rzeczywiście był zaplanowany w składzie — Wynnyczenko, Petlura oraz ja", ale w trakcie spotkania sytuacja się zmieniła …

Na pytanie odnośnie zgody nieobecnego Symonа Petlury, Andrij Makarenko "stwierdził, że specjalnie z nim o tym rozmawiał i Petlura zgodził się z wysunięciem swojej kandydatury". Zgodę Symonа Petlury wejść do składu Dyrektoriatu potwierdził także Wołodymyr Wynnyczenko. Nikt nie zgłosił sprzeciwu, więc Andrij Makarenko zaproponował zagłosować bez omówienia. Ale tutaj raptem wystąpił Mykyta Szapował i zadeklarował rezygnację.

To było dość niespodziewanie, ponieważ do tego czasu był on jednym z najaktywniejszych spiskowców i jego kandydatura do składu Dyrektoriatu nie wywoływała niczyjego sprzeciwu. Tak wyjaśniał później swoją rezygnację: "poprosiłem o głos i powiedziałem, że jestem stanowczo przeciw swojej kandydaturze. Wszyscy obrócili swoje głowy w moim kierunku – dlaczego? […] Powiedziałem, że nie odczuwam w sobie zdolności do pełnienia takiej roli, która wymaga przede wszystkim wielkiego i stałego napięcia woli".

Mykyta Szapował zrezygnował z członkowstwa w Dyrektoriacie

Można tylko zgadywać, że Mykyta Szapował potem, kiedy powstanie się udało, strasznie żałował o swojej decyzji zrezygnować z członkowstwa w Dyrektoriacie.

W "Schemacie życiorysu" Mykyta Szapował w latach 1950-ch pisze nieco inaczej o motywacji do swojej decyzji: "nie mam zaufania ani do Petlury, ani do Wynnyczenki, jak do ludzi nadmiar ambitnych , niezdolnych do postawienia spraw społecznych powyżej własnego „ja". […] Było by dla mnie bardzo boleśnie, jeśli by ktoś podejrzewał mnie w tym że jestem karierowiczem (jako rodzaj egoizmu), dlatego zrezygnowałem z uczestnictwa w Dyrektoriacie z motywacją, że przyjmę jakiekolwiek zadanie, nawet jak by musiałem zostać szeregowcem".

Andrij Makarenko, Wołodymyr Wynnyczenko oraz Oleksander Janko próbowali jednak przekonać Mykytę Szapowała nie rezygnować. Ale on stwierdził: "moja obecność w Dyrektoriacie od razu da jemu markę bolszewicką. Przecież wiecie, że moja reputacja od 1917 roku i dalej jest bolszewicka […] Wszyscy powiedzą że jestem bolszewikiem, taką właśnie mam reputację. Na Wynnyczenkę oraz Petlurę nie powiedzą. Wybierzcie im trzeciego".

I od razu zaproponował kandydaturę swojego kolegi z partii członka KC UPSR Oleksandra Jankę. Janko także zrezygnował, tłumacząc się analogiczną "reputacją bolszewika".

Trzeba było ratować sytuację. Wtedy zwrócili się do obecnego członka UPSR prorektora Uniwersytetu Ukraińskiego, profesora geologii Fedira Szwecia, który reprezentował w UNS Związek Chłopski. On też najpierw chciał zrezygnować, ale wreszcie się zgodził: "No, jeśli trzeba – to trzeba", -- stanowczo powiedział Szweć, uderzając kciukiem w stół, niby potwierdzając tym swoją zgodę" .

Według oznaki partyjnej Wołodymyr Wynnyczenko i Symon Petlura – przedstawiciele Ukraińskiej Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej USDPR, Fedir Szweć -- UPSR oraz Związku Chłopskiego. W tym samym czasie dołączono też bezpartyjnego "kolejarza", dyrektora departamentu Ministerstwa dróg Andrija Makarenke jako rzecznika dość dobrze zorganizowanej i aktywnej grupy pracowników i urzędników kolei ukraińskich.

Do „rozmaitości" politycznej i zgodnie z naleganiami obecnego przewodniczącego Ukraińskiej Partii Socjalistów-Niepodległościowców (UPSN) Oleksandra Makarenki do Dyrektoriatu dokooptowano przedstawiciela tej partii Opanasa Andrijewśkiego. W taki sposób było ukształtowano skład Dyrektoriatu i stało się to, według wspomnień Rostysławа Laszenki, "przed jedenastą " godziną wieczora.

Na czele Dyrektoriatu stanął Wołodymyr Wynnyczenko. Wygląda na to, że to było sprawą oczywistą, a dlatego ani we wspomnieniach samych uczestników, ani w gazecie "Ukraina", nie jest ujęty sam fakt wybrania przewodniczącego Dyrektoriatu.

Pierwszy Przewodniczący Dyrektoriatu Wołodymyr Wynnyczenko. Kadr z filmu 1918 r.

"Po wybraniu Dyrektoriatu zebranie przystąpiło do omówienia tych głównych, zasadniczych punktów, które nowa władza winna była zadeklarować". Fedir Szweć oraz Mykyta Szapował proponowali aby Dyrektoriat po swoim zwycięstwie reaktywował Centralna Radę w postaci tego czy owego aktu państwowego. Przeciwny był Wołodymyr Wynnyczenko.

Jego motywacja była następującą – Centralna Rada juz spełniła swoją rolę, wszyscy pamiętali jej błędy, zwłaszcza nieudane prawo o ziemi, temu nie warto jest wracać do takiej formy zarządzania. Dodawało się też pragnienie Wołodymyra Wynnyczenki być "pierwszą" osobą, a nie "drugą", jak to było w okresie Centralnej Rady.

Wspólne zdanie obecnych zbliżało się do tego, że podstawą polityki trzeba uważać kwestię przeprowadzenia Zgromadzenia Konstytucyjnego, wybory do którego były przeprowadzone oraz była wyznaczona data powołania.

Przyszły status prawny Dyrektoriatu (oprócz definicji ogólnopolitycznych) nie był omawiany. Nie zdecydowano w jaki sposób i komu przekaże on (czy też nie przekaże) władze, czy w ogóle Dyrektoriat powinien istnieć dalej, będzie on organem wykonawczym czy też będzie miał funkcje stanowiące.

Zwraca na siebie uwagę ten fakt, że żadnych dokumentów czy aktów na spotkaniu nie rozpatrywano oraz nie uchwalano, tak samo nie był prowadzony protokół.

Spotkanie rozpoczęło się z opóźnieniem, blisko godziny 20.30, a zakończyło się po godzinie 22-j. Po czym zaczęli opuszczać spotkanie. Pozostali tylko członkowie Dyrektoriatu oraz wojskowi, którzy mieli przemyśleć działania następujące.

Podpisy członków Dyrektoriatu

Hetmańskie służby specjalne wiedzieli, że gdzieś odbywa się tajne spotkanie spiskowców. Ale im się nie udało dowiedzieć się na temat miejsca przeprowadzenia. Oni przez cały wieczór aktywnie poszukiwali uczestników spotkania. Kontynuowali też następnego dnia.

Staraniami warty państwowej był zatrzymany dowódca dywizjonu konnego z ochrony Kijowa półkownik Mykoła Arkas (uczestnik spotkania). On powiedział, że bez względu na nic "powstanie i tak wybuchnie". Czy dowiedzieli się funkcjonariusze hetmańscy od Mykoły Arkasa szczegóły nie wiemy. Raczej nie. Pawło Skoropadski pisze, że niby to, przesłuchanie aresztowanego pozwoliło dowiedzieć się o "spisku" oraz planach spiskowców "przejąć mnie i rząd, tak by mówiąc znienacka" .

Wołodymyr Wynnyczenko po powołaniu Dyrektoriatu pozostał w Kijowie "do napisania i wydania orędzia w imieniu Dyrektoriatu". Następnego rana nakład był drukowany po częściach w różnych miejscach.

O tym, że część nakładu wydrukowano w Ministerstwie zdrowia ludowego używając hektografu dowiedziała się warta państwowa. W Ministerstwie było przeprowadzono przeszukiwanie, ale wydrukowane ulotki udało się uratować.

Członkowie Dyrektoriatu oraz inni w pośpiechu wyjeżdżali do Białej Cerkwi, gdzie z dnia 12 listopada przebywał Symon Petlura. Tym czasem członkowie Dyrektoriatu przechowywali się w kwaterach konspiracyjnych w Kijowie. Rostysław Laszenko wskazuje: "Wszyscy członkowie zdążyli na czas dobrze się schować (Wynnyczenko na ul. Mariińsko-Błahowiszczeńskiej, Szweć oraz Andrijewśkyj w prywatnych mieszkaniach u znajomych, zaś Makarenko na Demijiwce)".

Członkom Dyrektoriatu Fedirowi Szweciowi oraz Opanasowi Andrijewśkiemu udało się osobno niezauważalnie wyjechać z Kijowa oraz dostać się do Białej Cerkwi.

Wiadomo na pewno, że Fedir Szweć wyjechał z Kijowa 14 listopada pociągiem Kijów-Sewastopol. Widział jego na dworcu kijowskim Wołodymyr Kedrowśkyj, który też jechał razem z Fedirem Czernykiem oraz innymi strzelcami siczowymi do Białej Cerkwi.

Na peronie "stał F. Szweć owinięty jakimś czy to kudłatym płaszczem, czy to burką kaukaską, i odwróciwszy się do ściany niby coś tam rozglądał". Oni jechali w różnych wagonach i juz w Białej Cerkwi razem dostawali się do koszar Strzelców Siczowych.

Na dłużej zatrzymał się w Kijowie Wołodymyr Wynnyczenko. Do Białej Cerkwi on pojechał 15 listopada razem z Jewhenem Konowalcem. To potwierdzają wspomnienia dowódcy Strzelców Siczowych: "wyjechałem razem z Wołodymyrem Wynnyczenką (on przebrany za kolejarza) ostatnim pociągiem do Białej Cerkwi".

Do pełnego składu Dyrektoriatu w Białej Cerkwi brakowało tylko Andrija Makarenki, któremu tak i nie udało się wydostać się z Kijowa i "prawie przez 1 ½ tygodnia ukrywał się na Demijiwce i tylko w okresie pertraktacji sztabu S. Petlury z Niemiecką Radą Żołnierskich Deputowanych w Kijowie wyjechał przebrany z oddziałem niemieckim do Fastowa".

W taki sposób, w dniu15 listopada w Białej Cerkwi zebrał się Dyrektoriat (z wyjątkiem Andrija Makarenki), i stamtąd było dowodzone powstanie przeciwko Hetmanowi na jego pierwszym etapie.

Biała Cerkiew. Pocztówka. Początek ХХ wieku

Faktycznie w tym samym czasie z orędziem Wołodymyra Wynnyczenki opublikowano i rozpowszechniono też inny dokument z wezwaniem do powstania. Ten dokument był nazywany Uniwersałem, co miało nawiązywać do Ukraińskiej Republiki Ludowej.

Uniwersał wyszedł pod podpisem Naczelnego Atamana wojsk republikańskich Symonа Petlury oraz szefa sztabu generała Oleksandrа Osieckiego. Już w pierwszym akapicie dokumentu w imieniu Symonа Petlury powiedziono "Z rozkazu Dyrektoriatu Ukraińskiej Republiki Ludowej staję na czele całego Wojska Ukraińskiego jako jego Ataman Naczelny ".

Mykoła Kowalewśkyj, który przybył do koszar Strzelców Siczowych w Białej Cerkwi w dniu14 listopada późnym wieczorem, zastał tam "Konowalca, który zmęczony półleżał na łóżku opierając się nogami w podłogę, S. Petlurę, który stał w wojskowym płaszczu (szyneli), obrócony plecami do drzwi, wzdłuż po pokoju chodził szerokimi nerwowymi krokami nieznany mi człowiek [O.Nazaruk], z zawiązanym gardłem oraz cwikierem na nosie. Oni omawiali redakcję odezwy przeciwko Hetmanowi".

Więc jak wspomina Osyp Nazaruk, on się zgłosił do przygotowania tekstu Uniwersału z wezwaniem wesprzeć Dyrektoriat: "Po napisaniu odezwy, poszedłem z nią do stołówki starszyzny, gdzie jedli kolację członkowie Dyrektoriatu w towarzystwie kilku naszych starszyzn (oficerów). Odczytałem im projekt odezwy i oni jego zaakceptowali. Petlura dopisał do niej akapit zwrócony przeciwko Hetmanowi – i ją tuż odrazy było wysłano do druku […] powstanie miało rozpocząć się jutro".

Oto w taki sposób jakieś dwie godziny 13 listopada zmieniły przebieg ukraińskiej historii….

Dyrektoriat: kto, dlaczego, jak?

Latem 1918 roku opozycja do władzy Hetmana Pawła Skoropadskiego, zebrana w ramach Ukraińskiego Związku Narodowego (Ukrajinśkyj Nacionalnyj Sojuz - UNS) zaczęła się radykalizować. Działacze opozycyjni zabrali się do przygotowania zbrojnego wystąpienia. Dyrektoriat – organ naczelny powstania – był stworzony wieczorem 13 listopada 1918 roku.

Tomos-1930 lub jako „ukraiński Nuncjusz” w Stambule walczył o autokefalię Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego

Gdy tylko imperialna presja na Ukrainie zaczynała się osłabiać lub zaczynało się tworzenie niezależnego Państwa Ukraińskiego, natychmiast powstawało pytanie o autokefalię. Podczas Rewolucji Ukraińskiej, kiedy istniało niepodległe Państwo Ukraińskie, problem kościoła nie został rozwiązany. Po porażce walk wyzwoleńczych, zesłany rząd Ukraińskiej Republiki Ludowej nadal walczył o rozwiązanie tego problemu.

Panichida za Mazepą: dlaczego hetman Skoropadski sprzeciwił się

9 lipca zadzwonił telefon w mieszkaniu szefa ukraińskiej Agencji Telegraficznej Dmytra Doncowa. Na linie był Hetman. Chciał pogadać o Iwanie Mazepie...

Kto i kiedy wymyślił hasło „Chwała Ukrainie!"

Slogan narodził się w Charkowie. Zabrzmiał na całe Ukrainę z Kijowa. Został zachowany dzięki staraniom ludziom z Galicji i Wołynia we Lwowie i Równem. Jednak w zbiorze prac Stepana Bandery nie ma tego popularnego i często używanego w Internecie cytata, który jemy przypisują: „A nadejdzie czas, kiedy ktoś powie: „Chwała Ukrainie!", a miliony odpowiedzą „Chwała bohaterom!"